Przesilenie wiosenne
Powoli kończy się zima, dni coraz dłuższe i bardziej słoneczne, natura budzi się do życia i mamy nadzieję, że i my z wiosną odżyjemy. Tymczasem odczuwamy spadek nastroju, ogólne niezadowolenie, złe samopoczucie, senność, wyczerpanie, rozdrażnienie, niepokój i brak chęci do pracy.
Mówimy wtedy : -Aha, złapało mnie przesilenie wiosenne.
Medycyna nie zna choroby „przesilenie wiosenne”. Jest to tylko zbiór objawów osłabienia organizmu, spowodowane przestrajaniem się z warunków zimowych na wiosenne.
Aby szybko uporać się z dolegliwościami i cieszyć się z nadchodzącej wiosny, powinniśmy podjąć kilka prostych, a jakże skutecznych kroków.
Powinniśmy teraz jeść inaczej. Ograniczmy do absolutnego minimum produkty wysoko przetworzone – słodycze, gotową żywność, Fast foody, itp. Ograniczamy mięso i węglowodany, ilość kalorii. Oczywiście jemy jak najwięcej warzyw, szczególnie zielonych i owoców. Dietetycy proponują jedzenie kaszy. Kasze mają właściwości odżywcze i lecznicze, zawierają całe bogactwo witamin a do tego potas, fosfor, magnez, cynk, żelazo, wapń i krzem. Są też bogate w błonnik, a ten, jak wiadomo, wymiata z układu pokarmowego zbędne produkty przemiany materii. Obecna w kaszach skrobia rozkłada w organizmie glukozę potrzebną do funkcjonowania organizmu.
Zastąpmy przynajmniej trzy mięsne posiłki w tygodniu rybami. Dostarczają kwasów tłuszczowych Omega-3, które zmniejszają ryzyko zachorowań na nowotwory, poprawiają kondycję i wygląd skóry, wzmacniają układ odpornościowy, dobrze tez wpływają na wzrok, pamięć i układ nerwowy.
Pijmy zieloną herbatę.
Fani zielonej herbaty nazywają ją eliksirem zdrowia. Zawiera polifenole, które przyspieszają zamianę toksycznych substancji na formy rozpuszczalne w tłuszczach i wodzie, dzięki czemu mogą być szybciej wyeliminowane z organizmu. Ich zdaniem picie zielonej herbaty rozjaśnia umysł, dodaje energii, zapobiega wielu schorzeniom, zmniejsza ryzyko zachorowania na raka, hamuje próchnicę, łagodzi i przeciwdziała stresom, a także może chronić przed zawałem – cytujemy miłośników tego napoju.
Przesilenie wiosenne jest dużym wyzwaniem dla naszego „zahibernowanego” zimą organizmu. Łatwiej do tych zmian przystosowani są ludzie żyjący na bliżej natury, np. na wsi. Miastowi w czasie zimy zażywają mniej ruchu, ich organizmy są mniej zahartowane. Muszą to teraz nadrobić większą aktywnością i częstszym przebywaniem na świeżym powietrzu.
Niektórzy proponują detoks organizmu, czyli oczyszczenie go z toksyn, które nazbierały się w nas w zimie. Co prawda medycy twierdzą, że mamy przecież naturalne i do tego przeznaczone narządy, jak wątrobę i nerki ale jeśli ktoś wierzy w pożytki z tego zabiegu, to trudno mu go odradzać.
Przesilenie wiosenne trwa zwykle kilka tygodni- od połowy marca do połowy kwietnia. Czas trwania to kwestia indywidualna, u każdego intensywność i długość wczesnowiosennego osłabienia jest inna. Niektóre osoby w ogóle go nie odczuwają.
Przeżyjemy, bo przecież w perspektywie przed nami najpiękniejsza pora roku.
( wyk. swiat-zdrowia.pl/sposob-na-przesilenie-wiosenna-depresja)
Obraz z tej strony, polecamy i na nią zapraszamy .
https://renatarysuje.wordpress.com/author/renatamrowinska/page/2/